w ,

Dobre!Dobre! ŚwietnieŚwietnie

Praca i życie w Norwegii – 5 pierwszych spostrzeżeń okiem programisty

praca programisty w Norwegii

Po miesiącach restrykcji związanych z lockdownem mogłem w końcu dołączyć do swojego zespołu w Norwegii. Pierwsze tygodnie pracy on-site w norweskim Software House za sobą – i mam tylko pozytywne wrażenia z którymi dziś się z Tobą dzielę. Skandynawskie podeście do pracy z ludźmi i życia z radością dokładam do swojego portfela kompetencji. Wierze, że skorzystasz na tych doświadczeniach i Ty 🙂

To jest wersja tekstowa mojego przekazu, jednak zachęcam Cię do obejrzenia wideo na ten temat, przy okazji piękne norweskie miejsca:

praca programisty w Norwegii

Norwegowie są bardzo otwarci

Sympatyczne uśmiechy poparte czynami. Pierwszego dnia kiedy chciałem przetransportować się z lotniska do mieszkania, totalnie nie znając norweskiego, pewien Pan po krótkim small talku zaoferował mi podwózkę z lotniska do najbliższego miasta. Jeśli ciekawi Cię mój pierwszy dzień to udokumentowałem go w postaci vloga, pt „PIERWSZY DZIEŃ W NORWEGII – CHCE UCIEKAĆ JUŻ PIERWSZEGO DNIA!”.

programista w Norwegii

Po wprowadzeniu się do nowego mieszkania brakowało mi pełnego uposażenia. Postanowiłem przeszukać lokalną grupę miasta w poszukiwaniu sprzętu domowego. Jedna z tutejszych gospodyń domowych z wielką radością powitała mnie w swoim mieście i w geście życzenia dobrego startu w nowym miejscu oddała mi nieużytkowany czajnik elektryczny, którego potrzebowałem.

Dziwnie się poczułem, gdy każdy mi pomagał wśród osób, które napotykałem na swojej drodze do zadomowienia się w Norwegii. Niemniej najbardziej poruszył mnie rower, który dostałem od właściciela mieszkania, które wynajmuję. Jestem szczerze zachwycony tym, że Norwegowie są tak bardzo przyjaźni i pomocni.

Prezent jaki otrzymałem

Norwegowie nie znają zazdrości

Nie ma w tym kraju pouczania, sarkazmów i zazdrości, szukania winnych. Jedyne czego tu się szuka, to szczęście. Norwegowie bardzo cenią swój czas i energię i nie lubią marnować tych swoich zasobów na rzeczy, które nie przyniosą radości Tobie lub Twoim bliskim. Ich celem jest codzienne stawanie się lepszą wersją siebie i sprawienie by życie przebiegało w spokojny i szczęśliwy sposób.

W pracy jesteś sobą

Dużo organizacji przywykło do nadawania sobie nazw zawodu, a przy tym określonej odpowiedzialności. Natomiast jedną z pierwszy rzeczy jakie zauważyłem w nowej firmie dążenie do wspólnego osiąganie celu.

Kiedy w wyciecze zapoznawczej po firmie zapytałem kolegi zapytałem kim jest w firmie odpowiedział ze zdziwieniem że jest sobą. Że dla niego najważniejsze jest na koniec dnia czynić produkt coraz lepszym.

Odczuwalne było to również dla mojej pracy w developerskim zespole. Brak scrum mastera, testera, designera (może są, ale to tylko umownie), bo tu każdy odpowiada za wszystko.

I jak na początku wydawało mi się, że to może wprowadzać spory chaos, to w rzeczywistości powoduje zwiększone zaangażowanie i wyrównanie całokształtu wiedzy na temat prowadzonego projektu.

Łącząc te spostrzeżenia z innymi doszedłem do wniosku, że moja firma ma podejście zbliżona do organizacji turkusowej.

Gdzie jest kuchnia?

Zapytałem się jednego z kolegów gdzie znajdę pomieszczenie kuchenne i w jaki sposób on przygotowuje sobie jedzenie w firmie. Pomimo, że pracował tam kilka lat nie miał pojęcia nawet czy w kuchni jest jakaś mikrofala. Musiał więc dopytać się swojego innego kolegi. Dziwne było to dla mnie, że można nie wiedzieć jak wygląda miejsce gdzie spędza się prawie każdą przerwę.

Szybko dowiedziałem się o co w tym całym szaleństwie chodzi 😅. Otóż Norwegowie nie skupiają się na jedzeniu, a na piciu kawy. Na śniadanie kawa, na lunch kawa… no może z kanapką. Szybko można to tutaj odczuć, że nawet jadąc tramwajem czuć zapach kawy.

Poszanowanie dla innych

Najbardziej urzekło mnie w Norwegach to, że umieją uszanować czyjeś zdanie i inność. Rozpoczynając tutaj pracę zostałem zaproszony na lunch integracyjny. Jednak od razu pozostawiono mi furtkę, że jeśli będzie mi wygodniej zjeść samemu to nie ma żadnego problemu. Nie wymagali ode mnie obecności w nachalny sposób, jak czasem bywa to w przypadku firmowych imprez integracyjnych. Dołączyłem do nich bardzo chętnie, a niektóre rozmowy przeciągają się do późnych godzin, przez które nie myśli się o powrocie do domu.

Jeśli interesują Cię informacje na temat mieszkania i pracy programisty w Norwegii to wbijaj na mój kanał. Znajdziesz tu też dużo wiedzy z zakresu programowania😄:
https://www.youtube.com/channel/UCjWnQvpQgSRLeDEYQC0ZuLg

Napisane przez Przemysław Bykowski

Aktywny programista i energiczny trener. Specjalizuje się w Spring Boot i uczę go w ramach AkademiaSpring.pl. Po godzinach udzielam się na YouTubach. Więcej o mnie.

Dodaj komentarz

Ładowanie…

docker lista komand

Docker – lista komand. Twoja podręczna ściąga

Mikroserwisy – wprowadzenie i praktyczny przykład