SpołecznośćVlog

Stuknęło 2k na moim kanale – kulisy i podsumowanie działań

Dawno temu w trawie

Pomysł na założenie kanału na YouTube niósł się za mną od pół roku przed jego powstaniem. Zawsze chciałem nagrywać materiały, ale w gąszczu moich innych obowiązków – pracy na etacie, pracy na uczelni, realizacji doktoratu, prowadzeniu bloga, prowadzeniu szkoleń i wielu innych gdzieś to zostawało w tle. Widziałem, że wszystkiego nie pogodzę.

„Gejmerzy”

Któregoś dnia zainspirowałem się LiveStreamerami, którzy na żywo gromadzili rzeszę fanów. Grając w gry i zdając z tego relacje na żywo byli w stanie przykuć uwagę wielu osób na długi czas. Przewagą takiej formy, było to, że autorzy nie musieli obrabiać swoich materiałów. W tej czystej postaci – nieidealnej trafiały one do Internetu, a społeczności podobała się naturalność.

Chętnie podchwyciłem pomysł, gdyż zwolnienie z konieczności obórki materiałów sprawiało, że materiały mogłem realizować w szybszym tempie. Z taką perspektywą utrzymywałem się jeszcze jakiś czas, zbierając się do realizacji.

Studenci!

To właśnie przez nich zacząłem! Pewnego razu miałem sytuacje na uczelni, gdzie semestr dobiegał końca. Wielu moich studentów miało problem z zaliczeniem przedmiotu Aplikacje internetowe. Nie chciałem ich zostawiać samych sobie przed poprawką, ale jednocześnie problem było znalezienie terminu dogodnego dla studentów, dla mnie i wolnej sali tuż przed sesją.
Rozwiązaniem było zrobienie zajęć online. Gdzie w formie liveSteream rozwiązywaliśmy kolokwia.
Nagrania te pozostały na kanale. Co ciekawe wiele osób niebędących studentami trafiło na mój niepromowany kanał i z chęcią oglądało transmisje – rozwiązując koła 😀
Oczywiście taka inicjatywa wśród studentów nie mogła zakończyć się bez memów…

Pierwszy oficjalny LiveStream!

Od lutego postawiłem co tydzień w poniedziałek o 19:00 realizuje programistyczny LiveStream, w trakcie, którego przybliżam wybrane przez widzów zagadnie. Co mnie cieszy – od momentu deklaracji robiłem to konsekwentnie nie opuszczając żadnego poniedziałku.  
Pierwszy LiveStream był fatalny. Nie przewidziałem obciążenia. Uruchomienie środowiska programistycznego, wszystkich aplikacji pomocniczych, przy jednoczesnym streamowaniu sprawia, że dobry sprzęt wymięka. To był pokaz slajdów a nie liveStream. Na szczęście praca nad optymalizacja sprzętową i softwerową sprawiła, że moje materiały wyglądałby coraz lepiej.

Momentami było ciężko

Nie raz chciałem rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Wielokrotnie musiałem rezygnować z prywatnych planów, bo wiedziałem, że o 19:00 w poniedziałek będą czekały na mnie osoby, które chcą się uczyć. Pamiętam bardzo ciężki moment, kiedy chorowałem na anginę. Wysoka temperatura a gardło tak ściśnięte, że nie mogłem przełykać śliny. Chciałem już odpuścić, powiedzieć nie dzisiaj… Jednak spojrzałem na wiadomości na FB, spojrzałem na komentarze osób, które nie mogą się doczekać najnowszego materiału. Widziałem, że dużo osób również popełniło wyrzeczenia, aby być na moim LiveStreamie. Nie mogłem ich zawieść… Mógł głos był fatalny, oczy przeszklone, a pot wygenerowany przez wysoką temperaturę spływał po twarzy. Przepocone włosy, które sterczały mając gdzieś prawa fizyki… i tego wszystkiego nie można było ukrycia przed widzem. Materiał z tego nagrania jednak pozostał na kanale:

Jednak mimo przeciwności losu to był bardzo dobry strumyk. Społeczność, którą mam jest fantastyczna, ona dała mi otuchy. Zapewnili mi tyle radości w te trudne dni, że znacznie łatwiej było przejść przez chorobę. Nie wybaczyłbym sobie gdybym odpuścił wtedy strumyk. Dlatego dla tych osób nie odpuszczam w cale!

Ile zarobiłem na kanale?

Kanał w tej branży to raczej skarbonka niż bankomat. Nie sposób na nim zarobić przy tak ograniczonych zasięgach. Nie raz myślałem, aby zmienić tematykę kanału i zająć się innymi tematami, które zapewnią liczne grono słuchaczy tak jak bywa to w kategoriach modowych/prankowych/rozrywkowych/game.
Ale nie zrobiłem tego – powód jest prosty. Czuje, że mam misje. Misje dzielenia się wiedzą. I nie jest dla mnie istotne, że na kanale nie zarobię, że nie mam tysięcy followersów. Dla mnie liczy się to, że mogę dzielić się wiedzą i są osoby, które to doceniają 😊

Co dalej?

Dużo planów i inicjatyw 😊 Pomysłów mam więcej niż czasu, dlatego, coraz częściej decyduje się na współprace z podmiotami trzecimi. Na pewno w najbliższym czasie będę chciał porozpieszczać osoby, które są ze mną i wspierają mnie nawet ciepłym komentarzem w tym co robię. To z nimi chce pracować i dla nich angażować w kolejne inicjatywy. A może masz pomysł co to może być? Napisz w komentarzu 😊

Show Buttons
Hide Buttons